(moje ukochane pierogi ruskie) i zaraz zabieramy się do czytania, bo po 8 godzinach w pracy i powrocie do domu po 18, to nie mamy już siły na nic innego, a w szczególności w takie brzydkie dni.

Na takie dni - tylko dobra książka, ciepły kocyk, Miaużonek i Czworonog u boku.
Poza tym już jutro wizyta i USG. Nie mogę się już doczekać i jednocześnie się stresuję, czy wszystko ok. Wizyta tuż po zakończeniu pracy (po 18), więc ciężki mnie jutro czeka dzień, bo jak na szpilkach.
PS. Dalej szukamy nowego M. Jestem pełna obaw, ale jak nie teraz to kiedy? Więc szukamy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz