sobota, 16 lipca 2011

:/

Korzystając z wolnej soboty, zabrałam się za pakowanie naszych rzeczy - wszak 01.08.11 zwalnia się nasze nowe mieszkanie... Zabrałam się za naszą, a właściwie moją szafę w sypialni. I... bosszzz mam normalnie takie wyrzuty sumienia, że szok. Okazało się bowiem, że jestem zakupoholiczką. Mam tyle butów i ubrań, że szkoda gadać.
Normalnie mam kaca moralniaka i mam ochotę pociąć moją kartę płatniczą.
:/


PS. Same rzeczy zimowe zajęły już dwa ogromne kartony.
Boże.

2 komentarze:

  1. Eeeee....zimowe zawsze dużo miejsca zajmują:D
    Ale rozumiem, ja kilka worków, szykując mieszkanie na pojawienie się nowego członka rodziny, oddałam dla potrzebujących:/ A zawsze wydawało mi się, że nie mam co na siebie włożyć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spakowałam już wielki karton dla potrzebujących właśnie. Jakoś odpokutować trzeba normalnie. Hmm... ja właściwie to chodzę w trzech rzeczach na krzyż, a szafa pęka w szwach.

    OdpowiedzUsuń