czwartek, 17 listopada 2011

Zdjęciowo

A kuku!


Co to za włochaty potwór?


Hanka przedspacerowa na odlocie poobiadowym ;)


Autoportret połamańca z córką (bardzo ciężko zrobić sobie samemu zdjęcie z dzieciem na piersi)



PS. A dziś po raz pierwszy spędziłyśmy same całą, długą noc, ponieważ Miaużonka praca wezwała. I nie powiem, w pewnym momencie kursując pomiędzy pokoikiem a kuchnią (kosz na pieluchy)zamroczyło mnie z lekka, nie trafiłam w drzwi, a we framugę i mam dziś limo no głowie. Zwykle nocami małą podaje mi i przewija Miaużonek, ja tylko otwieram i zamykam bar mleczny ;), więc pomoc mam ogromną.
Ale dałyśmy radę ;)

9 komentarzy:

  1. gratulacje :-) maluch prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże drogi, toż to sama słodycz :). Napatrzeć się nie można! Ja też taką poproszę :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ Ona śliczniusia. A to zdjęcie z mamą cuuudowne. No i przyznam, że dzielne z Was dziewczyny. Ja jeszcze nie miałam takiej nocki bez męża!

    OdpowiedzUsuń
  4. cudna ta Twoja Dziewczynka!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niuniusia - córusia śliczna! Uważaj na siebie, żebyś więcej tych guzów nie łapała. Trzymajcie się dziewczynki! :)

    OdpowiedzUsuń