6 tygodni... Hanusia przybrała na wadze 1200 g i obecnie waży 4200 g. Uśmiecha się do mnie i Miaużonka, a także do swoich zabawek z karuzelki. Potrafi przez chwilkę utrzymać główkę, a położona na brzuszku główkę trzyma już bez płaczu przez ładnych kilkanaście sekund. Je co 2,5 - 3 godziny. Czas największej aktywności przypada na godziny od 08:00 do 11:00. W nocy je co 4 godziny (20:00, 0:00, 4:00 lub 4:30) i zasypia właściwie od razy (tzn. z pomocą melodyjki z karuzeli). Spacerujemy właściwie codziennie po godzinkę lub półtorej, a w domu zostajemy jeśli pogoda naprawdę jest dramatyczna. Mżawki i przymrozki nam nie straszne, a ja spacerować wprost uwielbiam, Hanula chyba też, bo całe spacery przesypia rozkosznie. Z każdym dniem jest piękniejsza i... kiedy tak na nią patrzę to mam ochotę płakać... ze szczęścia... Ale melodramat, co? ;)))
I zdjęcia ku pamięci oczywiście z 5 i 6 tygodnia życia Hanusi naszej:
Hania i ferajna z karuzelki

Mała gimnastyczka
Hania i jej Królik

Słodki śpioszek

Odlot po jedzeniu

***
6 tygodni. To też koniec taryfy ulgowej dla mnie ;))) Hehe, właściwie od tygodnia po porodzie jestem na wysokich obrotach i myślę, że dzięki temu szybko doszłam do siebie po cc. Wczoraj miałam popołogową wizytę u mojego doktora i podobno po bliźnie nawet nie będzie śladu. Zapomniałam poprosić o zważenie, więc dalej nie wiem ile mi ubyło z tych moich ciążowych kilogramów. Chyba trochę ubyło, bo wchodzę już w przedciążowe spodnie, choć zapinam na wdechu. Bardzo głębokim wdechu ;) Karmienie piersią i dieta mamy karmiącej robią swoje ;) Choć kaloryfer sam się nie zrobi i trzeba będzie trochę mu dopomóc. Po Nowym Roku rzecz jasna ;)
Jak to dobrze, że Hanulka już jest z nami:D
OdpowiedzUsuńśliczne maleństwo :-) prawie osiągnęła taką wagę z jaką urodziła się moja Amelka 4300 kg :-))
OdpowiedzUsuńno to kolejne gratulacje z udanych kroków w macierzyństwie :) śliczna Hania :)
OdpowiedzUsuńŚliczna Wasza Hanulka, a jak ładnie przytyła :) A mogłabyś napisać posta o swojej diecie - mamy karmiącej, co jadłaś i jesz, czy już wprowadzasz coś nowego?
OdpowiedzUsuńJem właściwie wszystko, co zdrowe, tylko to wszystko to musi być pieczone, duszone lub gotowane, zero oleju i smażenia. Unikam też soli, zamiast tego używam ziół. Nie przesadzam też z nabiałem, jem raz dziennie np. twaróg, ser żółty lub jogurt. Na razie nie piję mleka i nie jem śmietany. Nie jem też mięs z paczek oraz tych wędzonych. I kompletnie odstawiłam wszystkie przekąski typu paluszki, ciasteczka itp., zamiast tego jem suszone owoce, zbożowe ciasteczka, owoce (jabła, kiwi, banany). Piję wodę, herbatki dla mam karmiących i kawę zbożową.
OdpowiedzUsuńTrin - cudna ta twoja Hanka. My szczepimy się w poniedziałek. Jaką wybrałaś szczepionkę bo my te z jednym kłuciem, żeby Weroniki nie stresować, co do diety to ja jem nabiał i mleko pijam. Małej nic nie jest. A przekąski urozmaicam (czekoladowym cukierkiem - 1 dziennie) jem ciastka typu sernik albo z owocami placki, ale obiadki raczej z parowaru:) i chudnę w oczach. Już wchodzę w większość spodni, gorzej z bluzkami bo biust mam 2 rozmiary większy. A jak z cycami u ciebie?:)
OdpowiedzUsuńTeż dwa rozmiary większe, ale to na plus bo startowałam z prawie zerową miseczką ;) A szczepionkę wybraliśmy 5w1 pentaxim
OdpowiedzUsuń