sobota, 31 grudnia 2011

Nie ważny Sylwester...

najważniejsze, że nasza Hanulka kończy dziś dwa miesiące! A świętujemy i balujemy same z Dziadkami, bo Miaużonek szanowny pracować musi, żeby nie pracować musiał ktoś.

Już za dwie godziny przywitamy Nowy Rok, więc może pora na małe podsumowane.

2011.

Po pierwsze. Udane wynajęcie naszego 'starego' mieszkania.
Po drugie. Kupno naszego wymarzonego mieszkania.
Po trzecie, piąte, setne i tysięczne. Hania.

I dzięki temu ten 2011 to najpiękniejszy i najlepszy rok w moim życiu.

Dziękuję.

2 komentarze: