czwartek, 16 lutego 2012

Jest zima, ale...

dajemy radę i jest okej:

5 komentarzy:

  1. My wychodziłyśmy przy -17 stopniach ubierałam Córkę baardzo ciepło :) Niektórzy się śmiali że saunę robię Dziecku ale nie przegrzałam Jej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha boska fota!! :)

    U nas nie działa winda a klatką nie da się wózka przetransportować - trzy tygodnie spacerów tylko z mężem po pracy więc siedzimy w domu i się kisimy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak! Ale przy -20 wymiękłam ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. my też trochę skisneliśmy w te mrozy, bo ze względu na buzię malucha mojego nie wskazane było wychodzić na mrozy, ale już się ociepliło i nie mogę doczekać się spacerów, tylko teraz trzeba pokonać te zaspy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My już wychodzimy, bo w końcu temperatura jest u nas w okolicach minus pięciu stopni. Ale przez bite 2 tygodnie byłyśmy uwięzione w domu, bo temp. była non stop od minus 15 do minus 25.

    Teraz jak jest już "ciepło" to nic nas nie zatrzyma.

    OdpowiedzUsuń