sobota, 12 maja 2012

Hania rozrabiaka ;)

No cóż... chociażbyśmy kupowali dla Hani najwspanialsze i najwymyślniejsze zabawki na świecie, to nic nie przebije...

- pilota od TV,
- telefonu komórkowego,
- jednorazowej reklamówki,
- zegarka na szerokim skórzanym pasku,
- pustego opakowania po chusteczkach
- drewnianej kuchennej łyżki

Kiedy Hania dorwie się do ulubionych "zabawek" to na jej twarzy gości taki zawadiacki uśmiech, jakby chciała powiedzieć: "Patrz mamo, jaki ze mnie agent!" ;):



Czasem szaleje tak, że nie zdążę odłożyć ją do łóżeczka i pada wykończona tam gdzie akurat wariowała:


Poza tym ostatnio Hania zrobiła się tak mobilna i ciekawa świata, że nie sposób zostawić ją na chwilę samą, bo przemieszcza się nie wiadomo jak i kiedy ;)







5 komentarzy:

  1. no jak się przemieszcza? Krasnoludki ją noszą :))) Do listy zabawek dopisałabym jeszcze gazetę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. taaa racja;)) nic nie przebije pilota i telefonu komórkowego;)) mój prawie 2 letni kawaler nadal je uwielbia;)) te reklamówki i opakowanie po chusteczkach też było przerabiane na tym etapie, ale pilot i telefon muszę trzymać poza zasięgiem;))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas już szlaban na komórkę, bo jest w opłakanym stanie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania lubi takie same zabawki: pilot, telefon, opakowanie chusteczek i wszystkie mamine kuchenne akcesoria;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia. Mała jest taka słodziutka, że chciałoby się ją wyściskać i wytulić :) Ja nauczyłam się już przy Emilii, że telefonu nie wolno dawać do zabawy - Mała mi tak komórkę zapluła że musiałam kupić nową :|

    OdpowiedzUsuń