czwartek, 17 maja 2012

Koniec kasy

Z końcem miesiąca przechodzę na urlop wychowawaczy, z którego najprawdopodobniej będę korzystać do końca roku. Nie ma innej opcji, bo cała rodzina mieszka w innym mieście i wszystkim do emerytury pozostało hen, kopę lat. Niania też odpada, bo zarabiałabym tylko na jej opłacenie, co kompletnie mija się z celem. Na żłobek Hanulka jest za mała, więc zostajemy razem :). Wciąż czekamy na wyniki naboru do żłobka. Plan jest taki, że po Nowym Roku wrócę do pracy 3/4 etatu, a Hanulka na kilka godzin będzie "chodziła" do żłobka. W państowych placówkach Hania jest 200 i 80 na liście, więc szykujemy się na prywatny żłobek. Czyli 600 złotych nie nasze.
Najbliższe lata spędzimy o chlebie i wodzie.
Uwielbiam politykę społeczną naszego kraju.


***

Nie wiem czy kojarzycie blogi Pranie i Matka Mojego Dziecka. Kiedyś byłam wiernym czytelnikiem, czytałam odkąd Mały był bardzo mały, bo świetnie opisywali życie ze swoim synkiem, tak zabawnie i z polotem. Dawno tam nie zaglądałam, bardzo dawno, aż przed chwilą postanowiłam zajrzeć co tam u nich. I...
Ich synek gninął 11 sierpnia w wypadku. Ten mały, główny bohater.

5 komentarzy:

  1. Państwo prorodzinne? Tylko gdzie? My mamy to szczęście, że teściowa opiekuje się naszą córką.

    OdpowiedzUsuń
  2. może nie będzie tak źle i od czasu do czasu starczy na masełko :)a tak poważnie to w naszym kraju coraz trudniej żyć :( a potem wszyscy się dziwią, że młodzi ludzie uciekają za granicę, albo zamiast dzieci decydują się na psa :( smutne to ....

    OdpowiedzUsuń
  3. smutne zdecydowanie:(

    Z drugiej strony 600 zł za prywatny żłobek? u nas za prywatny to min 800 zł się płaci:(

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze takie wiadomości aż przytłaczają gdy ginie mały człowiek, ale jak to zawsze babcia mi powtarzała "nie znasz ani dnia ani godziny" ... i coś w tym jest ...

    a poza tym, przesympatycznie tutaj o u was. z chęcią pozostane na dłużej.

    OdpowiedzUsuń