niedziela, 10 czerwca 2012

Tesknie...

... za Miauzonkiem, za naszym domem, za nasza codziennością... Minęły dopiero cztery dni, przed nami jeszcze (o zgrozo!) 15...
W związku z moimi egzaminami w szkole wracamy z Hanula do domu w czwartek, może wrócimy jeszcze na kilka dni do haninych dziadków. Już nie mogę się doczekać kiedy będziemy u siebie.

Kończę, bo Hania morduje się z zasnieciem. Ostatnio standardem jest lulu przed snem, wiec idę lulac.
Wysłano z BlackBerry® smartphone w Play

3 komentarze:

  1. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam, nam też najlepiej w naszym czterech kątach...
    Hania cudownie rośnie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. wracaj więc szybko do domku :)))

    OdpowiedzUsuń