wtorek, 4 grudnia 2012

Hania w żłobku, a mama...

siedzi w domu, gryzie z nerwów paznokcie, patrzy na zegarek i bardzo mocno stara się nie dzwonić do żłobka...

Dziś sama odprowadzałam Hanulę, a całą drogę powrotną przepłakałam. I teraz siedzę i dalej płaczę...

Hanutek do żłobka chodzi od wczoraj, na 2 - 2,5 h. Panie mówią, że wczoraj trochę płakała po naszym wyjściu, ale przestała i zaczęła się bawić i usmiechać.

Dziś chyba z pół godziny stałam pod drzwiami i nasłuchiwałam. Trochę płakała, jakieś 5 minut, potem już nie słyszałam... nie wiem, czy panie ją uspokoiły, czy zaniosły gdzieś skąd jej nie słyszałam. Chyba nie wiedziały, że stoję pod tymi drzwiami, bo się schowałam w kącie takim, że nie rzucałam chyba cienia. I tak stałam, stałam i normalnie nie mogłam się ruszyć z miejsca.

Czuję taki ból, kiedy ją zostawiam, że chyba najgorsze rzeczy jakie mi się w życiu przytrafiły, tak mnie nie bolały...

Musimy jakoś przez to przejść :(

_____________________
Upadate z południa

Miałam nie dzwonić, ale po godzinie zadzwoniłam, ale na szczęście pani powiedziała, że Hanula ładnie się bawi. Odebrałam Nutkę po 11. Zjadła pół talerza obiadku (łyżką, szok!). Była w bardzo, bardzo dobrym humorze, całą drogę powrotną buzia jej się nie zamykała. Trochę mi ulżyło. Panie mówią, że trochę popłakała po moim wyjściu (ha! jeszcze nie wyszłam wtedy ;), nie chciała pić kompotu (no tak, Hania to tylko woda woda i woda), zaczęła zauważać dzieci i panie, tańczyła do muzyki i ogólnie nie było źle. W tym i przyszłym tygodniu będzie jeszcze do obiadku, czyli do ok. 11:30, potem zaczniemy zostawiać ją i do drzemki...
Pomalutku, może się uda...

5 komentarzy:

  1. współczuję... nie wyobrażam sobie, że zostawiam Małego w żłobku... Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Musicie to przetrwać i na pewno dacie rade choć na pewno to bardzo trudne.
    Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  3. Wierzę, że Ci ciężko. Dobrze jednak, że Hania dobrze to znosi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie dobrze!!! Ja Amelkę musiałam dac do żłobka jak skończyła 7 miesięcy! I może jestem inna niż wszystkie Mamy ale uważam, że to była bardzo dobra decyzja! Amelia bardzo się rozwinęła i uwielbia swój żłobek! Choć miewa czasami kryzysy to wiem, że jest w nim szczęśliwa! Będzie ok!!

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzie notka o siuiu w nocniczek :) ! To najważniejsza informacja ! :)

    OdpowiedzUsuń