czwartek, 17 stycznia 2013

Moje dziecko jest

... Prawdziwym aniołkiem :-)
Wiem,że dla każdej mamy jej dzieciątko jest najwspanialsze na świecie, ale moja Hanula jest naprawdę małym aniołkiem :-)
Dziś byliśmy na kontroli w naszej przychodni, Hanulka pięknie dała się zbadać i szczebiotała jak mały skowronek. A jaka była skupiona w czasie badania! Aż się pani doktor śmiala :-)

Osłuchowo czysto, gardełko też już zdrowe, ale kiedy lekarka zajrzała w paszczękę Hanuli, to aż się za głowę złapała... Hani wychodzi na raz ok. 6 ząbków! Wybiła się juz dolna prawa czwórka i górna lewa czwórka. Czekamy na resztę,bo w tej opuchliźnie ciężko dostrzeć,który następny.
Dostała jeszcze na parę dni wapno, wit.c i syrop prawoślazowy, jak wszystko będzie ok. to pod koniec stycznia możemy dalej szczepić.

A mój Miaużonek właśnie rządzi w kuchni. Szykuje kiszkę ziemniaczaną,a ja nie mogę wyjść z szoku, bo co jak co, ale mój mąż w kuchni to tylko zostawia brudne naczynia ;-)
Chyba chce się zrehabilitować po wczorajszej dawce stresu dla mnie,kiedy się okazało,że w mohm pierwszym tygodniu pracy on wyjeżdza na 8dniowe szkolenie...
Na szczęście udało mu się przełożyć wyjazd, bo inaczej Hanul już od razu musiałaby iść na 8 godzin do żłobka,a i mnie czeka wtedy szkolenie do późnego wieczora,więc byłoby nam ciężko wszystko pogodzić.
Ciężko tam mieszkać w obcym mieście kompletnie bez rodziny :-(

Dobra kończę,idę uciąć komarka. Mój Komarek śpi już od 30 min.

Ps. Foto jak Hania pomaga tatusiowi ;-)

2 komentarze: