środa, 1 maja 2013

Maj :)

Mama ma wolne (Tata niestety nie), więc poczekam aż ogarnie domek i poczytam sobie gazetkę:



i może jeszcze się ubiorę, bo Mama obiecała spacer!

Image and video hosting by TinyPic

Bawię się, ale zabawkami innych dzieci, bo są hehe fajniejsze ;) to nic, że takie same!

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Oglądam sobie pieska...

Image and video hosting by TinyPic

Ooo, tam jest!

Image and video hosting by TinyPic

Śpię, wykończona zabawą...

Image and video hosting by TinyPic

A Mama napawa się wiosnennymi widokami...

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Dziś miałam po raz pierwszy dwie kitki...

Image and video hosting by TinyPic

A w kąpieli jak to mówi ciocia Madzia, robiłam za kosmitkę :)))

Image and video hosting by TinyPic

***

Ostatnio miałam trochę więcej, niż zwykle wolnego (tzn. dziś, cały poprzedni weekend i część poniedziałku)
i... och, jak to dobrze jest móc być w domu z moją córcią. Nie śpieszyć się, nie gnać, móc w spokoju poświęcić
jej cały swój czas i uwagę. Rozpieściły mnie te ostatnie dni... Fajnie jest pracować, ok, fajnie wyjść do ludzi i robić
coś, co wymaga myślenia, ale... No właśnie... Nie ma mnie po 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu i tracę coś ważnego -
wszystkie "pierwsze razy" Hanuli. I to boli...

***

Hanula. Och, moje słodkości! Nauczyła się robić żółwika i wyciągać rękę, mówiąc "Cześć". Ślicznie bawi się z innymi dziećmi,
jest otwarta i lubi ludzi. Jest jeszcze malutka i nie rozumie, że np. inne dzieci chcą się bawić same. Dziś miałyśmy taką sytuację -
był sobie chłopczyk z mamą i bawił się w piasku, Hanula z uśmiechem siadła obok i zaczęła się bawić, chłopiec w bek, a jego Mama na to:
"Niech pani ją zabierze, on woli się bawić sam"...
Rozumiem, więc zabrałam płaczącą już z żalu Hanię. Po chwili jednak dojrzała bardziej przyjaznego malucha, pobiegła do niego i dosiadła się do zabawy ;)
Później bawiła się nawet z małą Hiszpanką ;) Śmiesznie razem wyglądały, jednak coś tam po swojemu, druga po swojemu, ale się dogadały i razem wsypywały piach do wiaderka ;)

Ogólnie to wciąż jestem w głębokim szoku, że tak mi moje maleństwo urosło, że gania sama po placu zabaw, pokazuje palcem na hustawki i mówi: "Buju", albo na
foremki i mówi "Sinka" (świnka, mamy foremki świnki ;). Na dzieci mówi: chopec albo cynka (dziewczynka).

Cudna jest :)))

Och i uwielbia czytać! Czasem rozglądam się po domu, gdzie Hania, a ona siedzi w swoim pokoiku i "czyta" swoje książeczki :)

***

Mieliśmy kupić spacerówkę, ale dostaliśmy "w spadku" od znajomego Miaużonka. Najpierw trochę się przeraziłam jej wyglądem i już myślałam, że nic z tej znajomości
nie będzie, ale...wyszorowałyśmy stelaż, wyprałyśmy tapicerkę...

Image and video hosting by TinyPic

i wózek prawie jak nówka!

Image and video hosting by TinyPic

Dziś miał swój "debiut" i jestem cóż... muszę się przyzwyczaić, bo dotychczas "prowadziłam" naszą Bexę, która miała swoje wady, ale była bardzo stabilna i lekko podjeżdzałam ją na krawężniki itp. Spacerówka jest bardzo lekka, przez co mam problem z "podjeżdzaniem" i robię to tyłem ;). Poza tym ma dwie rączki, więc odpada gadanie przez telefon ;) No i jazda po piachu też odpada. No, ale tak to jest ze spacerówkami. Coś za lekkość i małe gabaryty ;)

Dobra, zmykam. Niunia śpi. Jutro praca, pojutrze zebranie pracowe, w niedzielę szkoła. Powrót do gonitwy codziennej :(

Dobrze, że dziś Chirurdzy ;) to poprawi mi wieczorny nastrój.

2 komentarze:

  1. przymierzam się właśnie do spacerówki - parasolki... i im bardziej się przymierzam, tym mniej mam ochotę zmienić mój wysłużony już wózek :)

    OdpowiedzUsuń