Badania wyszły ok. Nastresowałam się cały dzień co nie miara. Poza tym na ekranie widzieliśmy jak nasze Maleństwo robiło sobie trampolinę z matczynej macicy i w trakcie tych akrobacji zauważyliśmy, że coś dynga między nóżkami :).
Hmm, czyżby Maleństwo miało być Mikołajkiem?
:)
Miaużonek przekonany na 100 % od samego początku. Ja, ja chyba poczekam na 100 % wynik...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz