Suwaczek mówi, że wkroczyłam w ostatni etap ciąży. Kiedy??? Gdzie się podziewają te dni, tygodnie i miesiące? Ja poproszę jakiś czasowstrzymywacz, żeby jak najdłużej cieszyć się tym stanem moim błogosławionym. Wszędzie czytam jak to ciężarówkom ciężko, źle i byle do porodu. Ja poza potworną sennością i bólami głowy w I trymestrze, nie mam właściwie żadnym dolegliwości. A może mam po prostu inny próg bólu i zmęczenia, bo wszak jestem osobą, której nastawiano złamane kości bez znieczulenia i która nawet nie pisnęła w trakcie ;).
Jakby nie było. Jest mi dobrze. I mam nadzieję, że samopoczucie psychiczne i fizycznie nie zmieni się aż do godziny zero (potem też) :)
Ja czytałam że 3 trymestr jest najgorszy, bo uciska, bo wali po nerach....A mogę góry przenosić :) 3trymestr jest the best :)
OdpowiedzUsuńNie miałam dolegliwości, poza powtornym apetytem miedzy myślą "moze jestem w ciaży" a zrobieniem tesktu. Potem nagle znikł :) Pamiętam, że też góry przenosiłam
OdpowiedzUsuńkoleżanka powiedziała mi "to spotkajmy się pod koniec sierpnia, zanim już będziesz klapnięta i nic ci się nie będzie chciało". Na moje protesty, że mam nadzieję nie dojść do takiego stanu - "dojdziesz, ale to w 9 miesiącu". No to zobaczymy, póki co też zaczęłam 3 trymestr i też nie narzekam :)
OdpowiedzUsuń