wtorek, 18 października 2011

Wizyta

Wczoraj byliśmy na ostatniej (chyba) wizycie u naszego ginekologa. Udało nam się podejrzeć twarzyczkę naszej Malutkiej, tak akurat się ułożyła. Akurat konsumowała sobie wody płodowe, lub to co z nich zostało ;) Jednakże warunki ma bardzo dobre, więc siedzi sobie w brzuszku wygodnie, a raczej wisi sobie i póki co brak objawów zbliżającego się wyklucia. Do terminu 8 dni. Może pójdę w ślady mojej Mamy i urodzę idealnie w terminie?

Poza tym, przy każdej możliwej sposobności korzystamy z uroków jesieni i ostatnich słonecznych i ciepłych dni...







Już niedługo będzie nas czwórka spacerujących :)

5 komentarzy:

  1. jak ja ci tych spacerów zazdroszczę, ja już od paru tygodni tylko dom i dom;/ moja opuchlizna nie pozwala mi ubrać żadnych butów ani chodzić dłużej jak 20 minut

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy nie miałabyś ochoty wziąć udział w mojej akcji Mama Glamour 2011. Zapraszam, szczegóły na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz, no i tak mało czasu zostało do rozpakowania, jejku trzymam za Was kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. aura piękna, i przyszła mama takoż :) Ze spacerów najbardziej się pewnie cieszy czworonóg... życzę terminowego i łagodnego rozwiązania :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka zgrabna mamusia, zupełnie nie wyglądasz na ciężarówkę na finiszu a lada moment będziesz tulić Królewnę :). Powodzenia i żeby poród był dla Ciebie niezapomnianym, wartościowym i radosnym przeżyciem!

    OdpowiedzUsuń