Wczoraj byliśmy na ostatniej (chyba) wizycie u naszego ginekologa. Udało nam się podejrzeć twarzyczkę naszej Malutkiej, tak akurat się ułożyła. Akurat konsumowała sobie wody płodowe, lub to co z nich zostało ;) Jednakże warunki ma bardzo dobre, więc siedzi sobie w brzuszku wygodnie, a raczej wisi sobie i póki co brak objawów zbliżającego się wyklucia. Do terminu 8 dni. Może pójdę w ślady mojej Mamy i urodzę idealnie w terminie?
Poza tym, przy każdej możliwej sposobności korzystamy z uroków jesieni i ostatnich słonecznych i ciepłych dni...



Już niedługo będzie nas czwórka spacerujących :)
jak ja ci tych spacerów zazdroszczę, ja już od paru tygodni tylko dom i dom;/ moja opuchlizna nie pozwala mi ubrać żadnych butów ani chodzić dłużej jak 20 minut
OdpowiedzUsuńCzy nie miałabyś ochoty wziąć udział w mojej akcji Mama Glamour 2011. Zapraszam, szczegóły na blogu.
OdpowiedzUsuńŚlicznie wyglądasz, no i tak mało czasu zostało do rozpakowania, jejku trzymam za Was kciuki :)
OdpowiedzUsuńaura piękna, i przyszła mama takoż :) Ze spacerów najbardziej się pewnie cieszy czworonóg... życzę terminowego i łagodnego rozwiązania :))))
OdpowiedzUsuńJaka zgrabna mamusia, zupełnie nie wyglądasz na ciężarówkę na finiszu a lada moment będziesz tulić Królewnę :). Powodzenia i żeby poród był dla Ciebie niezapomnianym, wartościowym i radosnym przeżyciem!
OdpowiedzUsuń