niedziela, 16 października 2011

Hormony a reklama rajstop



No i się poryczałam. Potwornie. Na tej reklamie. Rajstop jakby nie patrzeć.

***
Poza tym, dawno nie było zdjęć brzucha. I kiedy tak patrzę na zdjęcia, to nie widać tego obniżenia, choć ja je odczuwam (albo tak mi się wydaje, bo np. moja mama na oba porody jechała z brzuchem hen wysoko, wysoko):



A tu zdjęcie - demotywator, albo właśnie motywator, czyli 15 kg temu było się smukłą i gibką syrenką ;) :



Kto by pomyślał, że ludzka skóra może być tak rozciągliwa? ;)

6 komentarzy:

  1. hihihi. urocza jest. ten moment z bobaskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie ta reklama wkurza i czasem doprowadza do płaczu ale z całkiem innego powodu ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem grubsza wszędzie a Weronice się nadal nie śpieszy:) super że komentujesz u mnie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybko wrócisz do syrenich kształtów :) zobaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też ta reklama doprowadza do łez za każdym razem!! :)
    Figurę masz super - oprócz brzucha nie widać żebys przytyła :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń