No i się poryczałam. Potwornie. Na tej reklamie. Rajstop jakby nie patrzeć.
***
Poza tym, dawno nie było zdjęć brzucha. I kiedy tak patrzę na zdjęcia, to nie widać tego obniżenia, choć ja je odczuwam (albo tak mi się wydaje, bo np. moja mama na oba porody jechała z brzuchem hen wysoko, wysoko):

A tu zdjęcie - demotywator, albo właśnie motywator, czyli 15 kg temu było się smukłą i gibką syrenką ;) :

Kto by pomyślał, że ludzka skóra może być tak rozciągliwa? ;)
hihihi. urocza jest. ten moment z bobaskiem :)
OdpowiedzUsuńA mnie ta reklama wkurza i czasem doprowadza do płaczu ale z całkiem innego powodu ;(
OdpowiedzUsuńRozumiem Kass...
OdpowiedzUsuńja jestem grubsza wszędzie a Weronice się nadal nie śpieszy:) super że komentujesz u mnie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSzybko wrócisz do syrenich kształtów :) zobaczysz!
OdpowiedzUsuńMnie też ta reklama doprowadza do łez za każdym razem!! :)
OdpowiedzUsuńFigurę masz super - oprócz brzucha nie widać żebys przytyła :) pozdrawiam!