wtorek, 20 marca 2012

Na chwilę wpadam

i wypadam, bo od kilku dni Hania potrzebuje widowni, bo inaczej maruuuudzi i maruuudzi. A widowni potrzebuje, bo:

- non stop przekręca się z plecków na brzuszek i odwrotnie
- pełza (!!!) potrafi przemieścić się dobre kilkanaście centymetrów, a robi to odbijając się tylnymi nóżkami i pełźnie dalej na brzuszku...
- śmieje się, gaworzy, piszczy, stęka i chichocze
- łapie się za łydki, jeszcze chwila i dosięgnie stópki
- chwyta wszystko wokół (nie mam już połowy włosów hehe)

I jak już wspomniałam od kilku dni wymaga mojej uwagi non stop, bo inaczej ryk, płacz i zgrzytanie zębów. A energia rozpiera ją tak, że normalnie padam :)
A jak już jestem przy niej - to śmiech, chichot, gadanie i pokazywanie tych wszystkich akrobacji. Nie ma co, mamy małą szołmankę ;)

Bez zdjęć, bo ostatnio mamy wszystkie w wersji bez pieluszki no i wiadomo...

6 komentarzy:

  1. Super Hanulka. Gratulujemy wszystkich zdolności.

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe osiągnięcia:)gratulujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję córeczce osiągnięć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rozwijają się podobnie nasze gwiazdy - różnica jest taka że Weronika nie przewraca się z plecków na brzuszek jeszcze ale chwyta już od ponad tygodnia swoje stópki i już nie wiele potrzeba żeby trafić do buzi

    OdpowiedzUsuń