... dokładnie 9 lat temu ;)
Tak poza tym jakoś ostatnio nie mam czasu, ale też i chęci na blogowanie. Miaużonek ostatnio wciąż odbiera nadgodziny i w domu właściwie tylko śpimy :) Korzystamy ze słoneczka i ciepłej pogody, więc szkoda spędzać ten czas przed komputerem.
8 marca mieliśmy kolejne szczepienie Hani, które znów wyglądało jak miła wizyta przy kawie i ciasteczkach, bo Hania ani nie pisnęła, tylko posyłała wokół promienne uśmiechy. Personel orzekł, że zachowanie Hani to ewenement ;)
Na szczepieniu okazało się, że długa jest na 63 cm, waży 6200 g i jest zdrowiutka i świetnie rozwinięta :) Oby tak dalej. Dobra zmykam, bo mała robi takie akrobacje na macie, że chyba muszę ją asekurować. Ostatnio wciąż przewraca się z placów na brzuch i już normalnie nie można jej na chwilę zostawić bo... pełza na brzuchu! Potrafi przemieścić się o 360 stopni ;)
Oj to ja nie napisze kiedy skończyłam 18 lat;) było to dawno, dawno temu....
OdpowiedzUsuńsuper, oby tak dalej :)
OdpowiedzUsuńto ja mam 25...
OdpowiedzUsuńz vat'em ;)
Wszystkiego dobrego i niech już zawsze będzie czas na błogie lenistwo :)
Ja tam lubię swoje trzy dychy :)
OdpowiedzUsuńSuper że tak ładnei znosi szczepienia :) Brawo!
Świetnie że taka grzeczna na szczepieniach! No i wszystkiego najlepszego :) Jesteśmy w tym samym wieku ;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńnaj najjj!!!!
OdpowiedzUsuńwszystkiego najlepszego! ja od 18 to już wieku nie liczę ;) no i super się Hanulka rozwija :)
OdpowiedzUsuńwszystkiego najlepszego i brawo dla Hani, jest dzielną dziewczynką :)
OdpowiedzUsuńa to dopiero początek :))) Dla nas szczepienia to był istny koszmar... dobrze, że już za nami :)))
OdpowiedzUsuń