Mając skończone 9 miesięcy nasza córeczka:
- stoi, wszędzie gdzie się da i wszędzie, gdzie znajdzie oparcie dla swoich rączek
chodzi trzymając się balustrady łóżeczka, oparć łóżek i kanapy
- wdrapuje się na łózko po poduszkach i swoim krzesełku
- do stania dźwiga się z siedzenia i ze stania siada
- umie siadać właściwie z każdej już pozycji, z leżenia to bokiem (podziwiam siłę jej mięśni brzucha ;)
- zaczepia nas chrząkając znacząco
- naśladuje nasze odgłosy
- robi papa
- całymi dniami śpiewa (eeeeeeeee, aaaaaaaaaa) i włazi wszędzie, gdzie tylko się da
- mówi: mama, baba, tata, dada, dziadzia, dzidzi, gaga, daj, niania (to chyba próba mówienia hania),nie, da, gej, ej, ememe, ła-aa, adziej, a czasem te wszystkie swoje wyrazy wykrzykuje jednych tchem ;)))
- ma bardzo sprawne już paluszki i umie wygrzebać najmniejszy okruszek
- uwielbia tańczyć po całym domu (razem z mamą) i ogólnie największy ubaw jest, kiedy mama robi z siebie wariata: tańczy, skacze, śpiewa i biega ;)
- uśmiecha się właściwie do każdego i czasem śmiejemy się, że Hania to cygańskie dziecko, bo nikogo się nie boi i z każdym może zostać bez płaczu i marudzenia
- ma dwie dolne dwójki w wielkości króliczej, dwie górne jedynki ledwo wybite oraz w trakcie wybijania: dwie dolne oraz górne dwójki; Hanusia bardzo źle znosiła wyrzynanie się górnych jedynek – cały poprzedni tydzień upłynął nam na płaczu i prawdziwym jadłowstręcie (z nerwów zrobiliśmy jej wyniki – wszystko w normie, a pediatra przypisała małej Ibum w syropie i Clemastin na obrzęki)
- ostatnio Hani jadłospis wygląda mniej więcej tak: 7 – mleko z kleikiem (200 ml), 9:30 – kasza (160 ml),12:30 – obiadek (ostatnio z wieeelkim bólem i wychodzę już z siebie, żeby zrobić jej coś, co zje, ostatnio dosłownie parę łyżeczek i koniec), więc 13 – mleko z kleikiem (180 ml), 15:30 – kasza ze zmiksowanymi owocami (150 ml), 17 – biszkopcik, chrupki, 19 – mleko z kleikiem (200 ml); w międzyczasie Hani podajemy do picia wodę
- co do spania to Hania zasypia o 19 lub 19:30 i śpi do ok. 6 – 6:30, potem ma jeszcze ok. 40 min. drzemkę o 8 i spanko od 13 do 15:30, zawsze przed spaniem trzeba ją polulać i poprzytulać ;)
- spacerujemy zwykle od 10 do 11:30 i od 16 do 17:00, a ostatnio nawet w deszcz, bo chyba klimat się zmienia i deszcz będzie codziennością
- acha, patrzę tak na Niunię i z tego co obserwuję, to większość czasu, kiedy nie stoi i nie pełza, to spędza stojąc (siedząc?) na kolankach i skacząc tak sobie ;)
no właśnie, Hania chyba pominie etap raczkowania i przejdzie do chodzenia, bo cały czas pełza (kończyny naprzemiennie) a na czworaka tylko stoi
I fotorelacja z ostatnich tygodni...


PS. Muszę częściej pisać, bo tyle chwil umyka... Ale ostatnio czas skurczył się do minimum, bo od początku sierpnia jestesmy od poniedziałku do piątku z Hanusią same. Miaużonek wraca ze szkolenia tylko na weekendy, a i wtedy zwykle pracuje. Nie powiem, ciężko bywa nam tak samym, tym bardziej, że cała rodzina i znajomi mieszkają 50 km od nas i jak wiadomo wszyscy pracują i tylko raz na kilka dni wpadnie mama lub sister, aby trochę pomóc w domu i przy Bąku. A, że Hania ząbkuje masowo i ciężko to znosi, to nie powiem, ale kiedy pada ona, padam i ja.
PS 2. Chyba lada moment wyjdą dwójki górne, bo od dwóch dni wrzask na jedzenie (z ochotą to tylko chrupki i morlinki). No i lulanie po godzinie albo i półtorej przed spaniem. I pobudki w nocy z głodu, bo w dzień oczywiście brak apetytu. Przez to ząbkowanie czuję się jakbym znów miała w domu noworodka ;)
super dziewczyna! U nas etap raczkowania nastąpił kilka dni po pierwszych kroczkach. I tak mały biegał i raczkował na zmianę :)
OdpowiedzUsuńSuper Hanulka:) I umiejętności oszałamiające:)
OdpowiedzUsuńCzęściej pisz :)
OdpowiedzUsuńJaka ona już duża i ile zdolności! Gratulacje!
Hhahaha:D No ostatnie zdjęcie nas powaliło:D:D:D
OdpowiedzUsuńSuper minki i uśmieszki :) Mała akrobatko wszystkiego najlepszego z okazji 9 miesięcy :)
OdpowiedzUsuń