sobota, 13 października 2012

Od dwoch dni Hanulka nie chciala jesc i spac. Dzisiejsza noc uplynela na placzu i bezsennosci. Rano Miauzonek zabral niunie na SOR, ja musialam jechac do szkoly. Niuniek biedny ma afte na jezyku i lekkie zapalenie gardla. A ja musze gnic w szkole do 18 :(

----------
Wysłano z mojego telefonu Nokia

2 komentarze:

  1. Głowa do góry. My tydzień temu walczyliśmy z aftami, syn miał ze cztery co najmniej, faktycznie słabo jadł i spał, był megamarudny, a na dodatek doszła do tego temperatura przez 5 dni (!), ale po tygodniu minęło jak ręką odjął. W sumie nawet nie bardzo smarowałam (mieliśmy gencjanę i pyoctaninę), bo mały tego nie znosił, na koniec tylko dawałam mu do possania wacik albo pieluszkę nasączoną rumiankiem. Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń