Samodzielne przejscie dobrych paru metrow, cmokanie jezykiem jak galopujacy konik, robienie cacy po glowach,dotykanie zakazanych rzeczy i pokazywanie nunu paluszkiem,udawanie ze 'strzela' palcami. A co najciekawsze podaje ksiazeczke i mowi: cita :-). Poza tym pokazuje rozne rzeczy i mowi dac, albo mowi tam,kiedy pyta sie ja o jakas konkretna rzecz. Jest tak cudna i kochana,ze normalnie wymiekam z kazdym dniem coraz bardziej.
Super - zdolna dziewczynka :) Gratulacje :)
OdpowiedzUsuńsiostrzyczko, ja tęsknie do Ciebie i Hanuli
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, nie wiem jak trafiłam na ten blog?
/Dusia.
Ochocho :) no to witam :)
OdpowiedzUsuń