wtorek, 6 listopada 2012

Pierwsze urodzinki Hanuli

W sobotę świętowaliśmy wraz z najbliższymi pierwsze urodziny naszej Hanuli. Nasz cudak był w swoim żywiole, bo Hanula wprost uwielbia towarzystwo :)

Byli dziadkowie naszej Malutkiej, pradziadek (jedna prababcia niestety była w szpitalu, a druga odwiedziła nas następnego dnia) oraz rodzice chrzestni z wybrankami serc ;)

Był tort...



... a świeczkę zdmuchnęła Mama (bo Hanula była w szoku ;)



Były prezenty...























Hanula dostała od najbliższych rowerek (jeździ w nim dumna jak królowa!), kuchenkę z prawdziwymi kuchennymi odgłosami (od dwóch dni bawi się nią non stop ;), dotykową tablicę dotykową ze zwierzątkami, grającą ciuchcię na sznurku, 3 bluzeczki, nocniczek, pościel oraz pieniążki (fajnie, będzie na szczepienia, które już zaraz). Od nas dostała interaktywny sześcian z różnymi bajerami. Oj ma teraz tych zabawek, że szok ;)

Były przytulańce z najbliższymi...











Były wróżby...

po pierwsze... różaniec...



po drugie... długopis...



a pieniędzy nie chciała nawet tknąć, co widać po minie...



No cóż, chyba Hanula będzie skrybą u franciszkanów ;)

Było miło i wesoło, Hanula z nadmiaru wrażeń zasnęła jeszcze jak byli goście (i nic jej nie przeszkadzało, nawet gwar za ścianą, mimo, że zwykle budzi ją nawet bzyczenie muchy ;), a następnego dnia, wstała za to o 4 rano, zeszła z łóżka, pognała do nowych zabawek i tyle ją widzieliśmy ;)

4 komentarze:

  1. super słodziak z niej, ja już się nie mogę doczekać roczku, a jeszcze chrzcin nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) Wszystkiego najlepszego dla Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sto lat!! żeby zawsze słońce świeciło nad twoja głową Malenka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo szczęścia Haniu!
    Ależ minę zrobiła przy pieniądzu:)

    OdpowiedzUsuń