piątek, 16 listopada 2012

Umarłam ze śmiechu

Nie, no, czeski jest boski!



PS. Hanulek po szczepieniu czuje się dobrze i póki co odjawów poszczepiennych nie ma. Acha, była tak zajęta zabawkami w gabinecie, że nie zauważyła, że ją kłują. Genialna jest ;)

4 komentarze:

  1. Super, że Mała dobrze zniosła szczepienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klajsterszparen i już płaczę ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przez dwa lata współpracowałam z Czechami... śmiechu jest znacznie więcej ;)

    OdpowiedzUsuń