niedziela, 6 stycznia 2013

Nowy Rok

Już prawie od tygodnia mamy 2013 rok,więc przydałoby się skrobnąć wpis w nowym roku ;-)

Sylwester mieliśmy udany,w gronie starych przyjaciół a Hanula została u dziadków zasnęła przed 10 i ślicznie przespała huki i eksplozje ;-)

Po 2 tygodniach nieobecóści w żłobku po 3 dniach znów ma katar. Modle się,żeby nie skończył się tak jak ostatnio... Tym bardziej,że już za 3 tygodnie musze wracać do pracy...  i nie mam pojęcia jak dam sobie radę jeśli Niuniuś będzie chorować...
Póki co psikam nosek solą,smaruję pulmeksem i daje wapno,no i mierzę gorączkę co godzinę jak nienormalna ;-)

No oby nic sie nie wykluło z tych smarków!

Ps. Hanuś gada jak nakręcona i biega jak sarenka ;-). Do zasobów słów dołączyły (oryginalne brzmienie):
Baja
Kaka (kaczka, Hanul kocha kaczki ;) i uwielbia piosenke Kaczuchy)
Madzia (matka chrzestna Hanuli,a moja młodsza siostra)
But
Czemu
Kai (kawa)
Cykcyk (zegarek)
Bum

A jak dorwie coś zakazanego to ucieka z tym do szafy w przedpokoju ;-)
Kiedy mówimy: a kuku,to wygina sie tak,ze ma glowe miedzy nogami ;-)
Jest rozkoszna, od rana do wieczora biega, psoci ;-) i śmieje się od ucha do ucha. Jest tak cudnie pogodną dziewczynką!
W żłobku podobno zachowuje się świetnie- jest uśmiechnięta,ładnie się bawi... ale nie chce jeść... To akurat normalka,bo poza kaszą i zupką Hanula je wszystko,ale po trochu i na raty,bo nie sposób ją usadzić w miejscu na dłużej niż 5 minut, takiego ma świdra w tyłeczku!
A w żłobku są określone godziny i basta... Dotychczas chodziła na 3 godziny,zabierałam ją przed drzemką,ale od przyszłego tygodnia chcę wydłużyć czas do drzemki w żłobku,więc albo padnie tam z głodu albo się przełamie i siądzie i zje...
Więc od jutra Hanul będzie w żłobku od 9 do 14... No chyba zwariuję przez te 5 godzin... No,ale musimy... Luty zbliża się nieubłagalnie szybko...

3 komentarze:

  1. Nasza córcia ma 2 lata i jeszcze się nie zdecydowała na żłobek. Wyobrażam sobie jak Wam musi być trudno. Najgorsze, że sezon na choroby jest w pełni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki aby katar szybko minął :) Co do wydłużonego czasu w przedszkolu - dasz radę :) Przyzwyczaiłyście się do 3 godzin to i do 5 się przyzwyczaicie :) A Hania jak zgłodnieje to zje :) W ciągu 3 godzin może nie zdążyła odczuć głodu i dlatego nie jadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jak Hania już dużo mówi! Jestem w szoku bo nasz Antoś tylko mama, tata i dziadzio. Również trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń