poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Piaskownica

Dziś Hanula miała swój debiut w piaskownicy ;) I od razu na całego, wróciła brudna i szczęśliwa :)
Pięknie bawiła się foremkami, łopatką i wiaderkiem (prezent od Babci), sypała sobie piaseczek i bawiła się z małą koleżanką. Akurat wróciłam z pracy i zastałam Hanulę i Nianię na podwórku. I aż mnie w dołku ścisnęło, że moja córcia ta malusia, jest już tak duża, ze sama bawi się z innymi dziećmi...

Codzień Hanulek rozmawia coraz więcej i więcej. Właściwie umie powtórzyć każde słowo. Ostatnio karmiłam ją kaszką i pytam: Wystarczy? A Hania: starci ;) Rano wylałam kawę, a Hanuś na to: Mama, nunu!
Nowe słówka:
Babcia (dotychczas było baba), Dziadziuś, Madziusia (było Madzia), dzikuje (dziękuję), Grzesiek (mąż Niani), Misiek (chrzestny ;), moniek (smoczek, dotychczas było moniu albo monio), kolory: bały, ziółty, zielony, róziowy, kredka, kolczyk, siafa (szafa), kapcie, bucik (dotychczas było buty).

Uwielbia śpiewać, no 1 to wciąż Zuzia, Mucha w mucholocie, Boogie Woogie, a ostatnio Sczotka i pasta.

Zuzię Hania śpiewa tak:
Buuuzia! Laaalka (przerwa) oci! (Przerwa) Buuuuzia! Buuuzia! Laaalka (przerwa) oci! (Przerwa) Buuuuzia!

Kiedy leci piosenka Szczotka pasta... To Hanuś pokazuje jak się myje ząbki i śpiewa: Oooo! Oooo!

Boska jest!!!

PS. W weekend mieliśmy wesele w rodzinie. Matko i Ojcze, w życiu nie miałam takich zakwasów! Było świetnie ;)m
Hanula miała pojechać z nami na parę godzin, ale ma katarek i wolelismy ją zostawić u moich rodziców. Przez ten weekend niestety mało nas widziała (wesele, potem poprawiny) i Mama mówiła, że wciąż Hanulek mówił : Mami, Mami. Tęskniła... Ja też. Wciąż za nią tęsknię ;( Nawet, kiedy jesteśmy razem, to wciąż mi jej mało i mało i czasem aż mam ochotę ją zjeść normalnie!

4 komentarze: