Patrzę na suwaczek i oczom nie wierzę. 58 dni? Dopiero co kończyliśmy pierwsze z kciukami trzymane tygodnie I trymestru! A tu już tylko kilkadziesiąt dni! Za dwa dni 33 tydzień. Mimo, że codziennie rozmawiam z moją Hanulą, to chyba jednak do końca nie wierzę, że jeszcze trochę i Malutka będzie z nami. Tak się przyzwyczaiłam do brzucha, że mam wrażenie jakbym miała go od zawsze!
Jutro kolejna wizyta i USG. Nie mogę się doczekać.
:)
PS. Właśnie pierze się drugia partia haninych ciuszków (korzystam z pogody, bo nigdy nic nie wiadomo z tą naszą polską aurą). Boszzz, ale te dziecinne proszki cudnie pachną ;) Mogłabym wąchać, oglądać i składać godzinami. Już nie mogę się doczekać, kiedy przyjdą zamówione mebelki i w końcu będę mogła przygotować wszystko dla naszej Malutkiej. Póki co w pustym pokoiku stoją stosy toreb i pudeł i czekają na swoje miejsce.
A widzisz :) pamiętam jak miałaś 102dni i mówiłaś że ja tak szybko a Ty daleko....okropnie szyubko lecą te tygodnie...
OdpowiedzUsuńEch ja już usg nie będę miała, a młody nadal nie chce wyjść
Leci czas, leci ;) Fajnie, że masz wszystko już przygotowane, ubranka i mebelki zaraz złożysz. Daj fotki ciuszków jak już uprasujesz (mam hopla na tym punkcie). Jeszcze troszkę i się z niunią zobaczycie :)
OdpowiedzUsuń