czwartek, 25 sierpnia 2011

W nowym domku :)

Już jesteśmy w naszym nowym mieszkanku. Od paru dni żyjemy poza rzeczywistością - wiadomo, jak to jest z przeprowadzkami. Póki co, całymi dniami szukamy skarpetek do pary i łyżeczek do herbaty ;) Przez parę dni ekipa w postaci członków obu rodzin - pucowała i szorowała, ustawiała i przestawiała. Obie mamy pomogły mi tak bardzo, że bez nich siedzielibyśmy w kartonach co najmniej do Wielkanocy. I teraz tylko czekamy na drzwi, mebelki do pokoiku Hanulki i sofę do salonu. Tak, drzwi nie mamy... w żadnym pomieszczeniu. Nawet w WC. I nic tak nie zbliża ludzi, jak sikanie na widoku domowników ;)

W międzyczasie złapałam katar (tfu!tfu!), ale już jest ok. Poza tym kompletnie nie wiemy, co się dzieje i działo na świecie, bo od soboty byliśmy pozbawieni mediów. Ale słońce świeci, niebo niebieskie, ptaki śpiewają, więc chyba jest ok.

No cóż. Czas wariuje i zaczęłyśmy z córunią 32 tydzień, czyli witamy ośmy miesiąc! (aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!):

(Miaużonek mówi na mnie Muminek. E tam, jak się czuję raczej jak Kubuś Puchatek. Tym bardziej, że ostatnio mam takie chętki na słodkości, że na wadze będzie plus 105 kg ;)

I jeszcze jedno. To za tą zieleń wokoło, tak uwielbiam to mieszkanie:


8 komentarzy:

  1. gratuluję gniazdka, a takie wspólne siku zawsze umacnia więzy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co...jak patrzę na Jula i uświadamiam sobie, że on to ten człowieczek z brzucha...to zawsze zaczynam ryczeć:D
    Ciąża to CUDOWNY czas!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zezulla - tak. I dlatego żałuję, że czas tak pędzi... Bo ten czas oczekiwania jest tak magiczny... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki śliczny brzunio! Fajnie, że już się odezwałaś, że już uporaliście się z przeprowadzką i meblowaniem i rozpakowywaniem. Nie narzekaj na wagę - widać, ze jesteś szczuplutka :) A Hani domeczek piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widok faktycznie piękny :) A o wagę się nie martw...stopniowo spada - lepiej korzystaj z możliwości zaspokajania jedzeniowych zachcianek, bo potem będzie trudniej ;) Fajny jest ósmy miesiąc - za każdym razem widząc dziewczynę z brzuszkiem się wzruszam i trochę mi tęskno :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to plus 105kg?? Na zdjęciach taka szczuplutka mimo brzuszka jesteś?!
    Chyba przecinka Ci zbrakło ;)
    Mi się końcówka ciąży osobiście najmniej podobała ale znam wiele mam które ten czas najbardziej ukochały!

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiekne widoki ale jak z komarkami ??
    ach jak bym chciała znów byc w ciazy :) piekny brzusio.....
    pozdrawiam
    www.olguska.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Asia-kol7: dziękuję :)

    Sylwia: zachcianki zaspokajam, zaspokajam ;)

    Hafija: bo zdjęcie w lustrze magicznie wyszczuplającym ;)))

    Olguska: jak z komarami to nie mam pojęcia, bo odkąd tu mieszkamy wróciły upały i przegoniły komary ;)

    OdpowiedzUsuń