
Pod oczami mam cienie jak wampirzyca, bo od kilkunastu dni trawi mnie bezsenność straszna i śpię właściwie po kilka godzin na dobę. Ostatnie chwile na sen, a ja spać nie mogę!!! Za dużo rozmyślam i takie są skutki niestety. A rozmyślać przestać nie mogę, na mózg mi się rzuciło po prostu! I takim sposobem ostatnie noce spędzam w kuchni przy lodówce ;))) Bo cóż tu robić o 3 nad ranem? Lody, lody jeść!
PS. Poza tym, że jestem ostatnio słodyczowym potworem, to na dodatek zamieniam się powoli w leniwca. Najchętniej i najmilej mi na kanapie w salonie, przed TV, z dobrą książką (aktualnie Zafron i Gra anioła), laptopem i gazetką. I normalnie zmuszać się muszę do pewnych codziennych czynności, czy to zamiecenia, czy zmycia naczyń, czy nastawienia prania. A jak robię obiad, to już w ogóle jakbym zdobyła Mount Everest. Wstyd normalnie, tak się rozleniwiłam ostatnimi czasy. Ale z drugiej strony... Już nigdy tak leniuchować nie będę, więc jestem usprawiedliwiona jakby nie patrzeć!
Kochana dogadzaj sobie póki jeszcze możesz ;) Ale ten czas leci, no normalnie błyskawica - kobietko tylko patrzeć, jak będziecie już razem. No i ślicznie wyglądacie nawet mimo tego niewyspania :)
OdpowiedzUsuńżaden wstyd:) ja też przez to przechodziłam pod koniec:) dokladnie tak jak opisujesz!!
OdpowiedzUsuńZafon jest świetny, uwielbiam jego książki:)
jak najbardziej jesteś usprawiedliwiona niczym się nie przejmuj :) zbieraj siły !!! :))
OdpowiedzUsuńleń się póki możesz, ja też się lenię:) ja śpię dla odmiany więcej niż na początku, ale z jedzeniem problem - Mała Weronika uciska mi na żołądek, jelita itp i problemów mam z tym mnóstwo...
OdpowiedzUsuńTylko nie przesadzaj z tym dogadzaniem - utyłam tak, że szok! bo sięgałam prawie codziennie po czekoladę i oglądałam tv. Po porodzie rok traciłam nadwagę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Agata - już nie ma odwrotu ;)
OdpowiedzUsuń