piątek, 30 września 2011

Pokoik Hanulki

Skończony. Ubranka uprasowane, posortowane i poskładane. Gadżety i gadżeciki mają swoje miejsce. Zdjęcia jakości słabej, bo światło już popołudniowe, a w pokoiku jeszcze brak górnego sztucznego oświetlenia.





















Ok, teraz mogę spokojnie usiąść i cierpliwie czekać na moją córeczkę.

PS. Ostatnio mamy gości tak często jak nigdy, a telefon właściwie dzwoni kilkanaście razy dziennie. Chyba wszyscy nas sprawdzają, czy się jeszcze mała nie wykluła ;)

12 komentarzy:

  1. Ślicznie :) I też na zielono...I like :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie!!! Zazdroszczę Ci, że już masz wszystko naszykowane - ja to już hopla dostaję, też już chcę tak mieć i tak czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D:D:D
    No teraz tylko czekać:D:D:D Ciociunia już nóżkami przebiera:D
    Zauważyłam, że masz oliwkę Bambino- uważaj bo zostawia żółte ślady-wiem bo smarowałam nią brzucha w czasie ciąży i wszystkie piżamy i pościel do wyrzucenia:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Już za chwile już za momencik:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziekuję za miłe słowa :)

    Zezulla - no, nie strasz! Chyba normalnie wypróbuję, a jak i u mnie będzie plamić, to do kosza niestety, no albo do pięt ewentualnie ;)

    Grzegorzowa - 26 dni, szok :0

    OdpowiedzUsuń
  6. ojejku, ale ładnie, ile rzeczy:) ja się ograniczyłam:) ciekawe ile z tego co kupiłaś okaże się niepotrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy urbanka na 0-3, 3-6 i 6-9 już nawet, więc nie wszystko na początek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No u nas tak było:) I na sali poporodowej dziewczyny też tak miały. Szkoda więc ubranek;) Bo zaiste ładniuuusie:D

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne to wszystko:)
    a w pokoiku najbardziej mi się drzewo nad łóżeczkiem podoba:) szkoda mi tylko, że mój Maluszek takiego nie będzie miał - na razie myślę intensywnie jak przemeblować nasze 16m kw. pokoju, żeby mu kołyskę wstawić i gdzie potrzebne rzeczy pomieścić, bo na przeprowadzkę już przestałam mieć nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny pokoik! Przez przypadek trafiłam na Twój blog, mamy ten sam termin porodu :)
    Zapraszam do siebie
    Arkadia

    OdpowiedzUsuń