A wczoraj zaliczyłyśmy pierwszą akcję pt. "Córko nie wiem o co ci chodzi." Od godziny 17 do 21 Hanula najedzona, przebrana i utulona mimo wszystko marudziła i marudziła. I co pomogło? Włączyłam jej muzyczkę, tą którą Heniorek słuchała będąc jednocześnie w brzuszku. I ten widok - mojej córci słuchającej tej naszej muzyki tak mnie rozwalił, że szok :)
Trin kochana ja dopiero dziś. Wszystkiego najlepszego dla Twojej wspaniałej Hanuli. Jest piękna, malutka i doskonała :)
OdpowiedzUsuńO jakie cudeńko malusie!! :)
OdpowiedzUsuń:D:D:D
OdpowiedzUsuńTy wiesz, że cudna, no nie?:D
Retoryczne, retoryczne:D
słodkie maleństwo :)
OdpowiedzUsuńnoo...pikna i feeling już ma :) nie ma jak znane z brzucha kawałki :D
OdpowiedzUsuńCzyli jednak to działa? To ja się przerzucam na ukochanego Boba Marleya, niech się młodzież uczy od małego. Córcia - śliczna, kochana niunia - zazdroszczę Wam, że już po :)
OdpowiedzUsuńale słodziak, nie moge :) wymiękam!
OdpowiedzUsuń