(Daj mi tego laptopa, maaaaaamooooo!)
(To, co odkurzamy?)
(Eee tam, żadnych bajek nie znalazłam....)
(Oooo, nie ma prania...)
(No chodź tu mamo, poleżymy sobie razem pod tym łóżkiem)
(Mamo, to nie ja wyrzuciłam te ubranka, to krasnoludki!)
(Jak wzlazła do tego pudła... do dziś nie wiem... pewnie to sprawa krasnoludków)
Acha, Hanula uwielbia kiedy ją wystroję. Nie może wprost odejść wtedy od lustra ;)
Przepiękne zdjęcia - najbardziej urzekło mnie to na stercie książek i pod łóżkiem :)
OdpowiedzUsuńgwiazdeczka
OdpowiedzUsuńprawdziwa dama ;)
OdpowiedzUsuńRośnie, zmienia się... i znowu rośnie - fenomen, nie? A prasówkę robią z Luśką identyczną, mądralki :D
OdpowiedzUsuń